Już wróciliśmy a mianowicie wczoraj. Na wycieczkę zdecydowaliśmy się na 4 godziny przed odlotem więc można powiedzieć, że na dwie bo wiadomo jak szybko przed odlotem trzeba zjawić się na lotnisku. Szybko, 30 min przed zamknięciem, pędziliśmy do kantoru i wrzuciliśmy do walizek co popadnie. Za cel obraliśmy sobie Słoneczny Brzeg w Bułgarii. Dlaczego Bułgaria?? Bo poprzednio trzy razy pod rząd byliśmy w Turcji a do Egiptu i Tunezji nie pozwala mi lecieć mój żołądek... a no właśnie żołądek ... Polecieliśmy na 2 tygodnie a praktycznie tydzień mieliśmy wyjęty z życiorysu. Powód? Totalny rozstrój żołądka i wszystkie możliwe tego skutki, o których niekoniecznie chcielibyście czytać.
Generalnie podsumowując okolica typowo imprezowa- liczne kluby go go, sex shopy, tłumy młodych ludzi po %%% od rana i niestety okropne jedzenie. Nie ma co ale w Polsce jedzenie mamy najlepsze na świecie !
Kolejna porcja zdjęć w następnych postach ;)